Mikołaj Trzaska IRCHA Clarinet Quintet feat. Joe McPhee on clarinets

Mikołaj Trzaska - clarinets, tarogato
Paweł Szamburski - clarinets
Michał Górczyński - clarinets
Joe McPhee- alto clarinet
Waclaw Zimpel - clarinets, tarogato

Label: MULTIKULTI

Press:
All About Jazz:
Polish reedman Mikolaj Trzaska has drawn an American connection for many years, working with figures like trumpeter Lester Bowie and in reedman Ken Vandermark's multi-national Resonance ensemble. He recorded a particularly strong trio date with McPhee and Trio X drummer Jay Rosen called Intimate Conversations for Not Two in 2007. Lark Uprising, from the Ircha Clarinet Quintet, brings them together again, along with Waclaw Zimpel, Pawel Szamburski and Michal Gorczynski, for five group compositions. Though not particularly known as a clarinetist, the alto clarinet has been part of McPhee's arsenal for years and cropped up in particularly fine form on the solo LP Alto (Roaratorio, 2009). Lark Uprising, though, is an undertaking that McPhee is only one part of-a brilliant collective vision summoned from five individuals.

While all of the players here are extremely well-respected improvisers in Europe and elsewhere, it would be a stretch to call Ircha a vehicle for soloists in the traditional, jazz-based sense. The music is far more textural in its import, as the finely orchestrated opener, "Ant-Hill Builder," testifies in somber, dusky tones that join in tight dissonance and Bill Dixon-like sway. Deep and burnished bass clarinet unfurls in popped accents, granting a jovial bounce to reverent grays and browns before merging into polyphonic varied moods. Zimpel's taragato is anthemic and wistful duetting with harsher bass clarinet warble, and the contrast in character is striking.

The pieces segue as a suite from "City Shepherds" onward, clattering pads dawning in a multiplicity of purred breath and ebbing, choppy beats. "Sleeping Deep in the Moss" is a filmic vignette, sparse, high and lonesome and calling to mind the wail of an English folksong, from which a collective banshee cry arises in the closing minute. A loping head-bob characterizes "Swampquake," becoming ever more fractured until the quintet splays out into a landscape of high and low harmonics.

Lark Uprising is a beautiful record and a unique one-though it centers on the reed family, Ircha is far more textural and ceases to be a mere "reed quintet" rather quickly. In this regard, the music is akin to the best work of Rova or the World Saxophone Quartet crossed with the textures of Alban Berg or Gyorgy Ligeti, but for all intents and purposes the music is decidedly their own.
by Clifford Allen


Machina; 2010-09, ocena: * * * *l
Klarnet to jedyny instrument, który doskonale nadaje się i do tańca, i do różańca. A jego basowa odmiana ma największą skalę ze wszystkich instrumentów dętych. Mikołaj Trzaska - początkujący klarnecista basowy - zaprosił do składu Irchy młodszych, ale bardziej doświadczonych w temacie kolegów: Wacława Zimpla, Pawła Szamburskiego i Michała Górczyńskiego. Rok temu podczas ich koncertu na otwarcie Tzadik Poznań Festiwal z wielkim Joe McPhee czułem się rozczarowany. Może to wina dźwięku w otwartej przestrzeni dziedzińca Bazaru Poznańskiego?
Wydana właśnie rejestracja tego koncertu olśniewa. Nieskończona paleta brzmień i zabiegów technicznych, podskórne napięcie, medytacyjne skupienie i improwizatorska inwencja. Gdy pięć klarnetowych strumyków wleje się do wspólnego koryta, Niagara jest nieunikniona.
autor: Jędrzej Słodkowski

screenagers.pl; ocena: 7 na 10:
'Lark Uprising' to nagranie koncertu zagranego przez zwołany z inicjatywy Mikołaja Trzaski kolektyw klarnecistów z gościnnym wsparciem Joe McPhee. W takim zestawieniu zespół miał okazję wystąpić tylko raz, a wszystkie utwory były w pełni improwizowane. Zaczynam od tego, gdyż słuchając płyty odnosi się zupełnie inne wrażenie: niejedna grupa poświęcająca na próby długie godziny mogłaby pozazdrościć kwintetowi doskonałego wyważenia poszczególnych elementów i tak perfekcyjnego zgrania. Przez większą część albumu mamy do czynienia z cierpliwym budowania złożonych melodii popartych akompaniamentem wirtuozersko kreowanych brzmień, daleko wykraczających poza tradycyjne wykorzystanie instrumentów. Dominujący na płycie liryczny nastrój, kreowany delikatnymi, płynnie uzupełniającymi się głosami oraz ciepłymi, organicznymi dronami, czyni zeń ciekawą alternatywę dla nagrań ambientowych z terytorium elektroniki. Nie brakuje tu też jednak dzikiej energii w postaci frywolnych wrzasków i fragmentów z silnie zaakcentowanym rytmem. Umiejętność przekucia ograniczeń w atut źródła inspiracji powoduje, że ilość narracyjnych rozwiązań jest odwrotnie proporcjonalna do liczby wykorzystanych instrumentów, a płyty przez cały czas jej trwania słucha się z ciekawością wypatrując rozwoju wypadków.
autor: Mateusz Krawczyk

popupmusic.pl; 2010-09
'...Ircha pierwotnie była i zasadniczo jest kwartetem klarnecistów w składzie Mikołaj Trzaska / Wacław Zimpel / Paweł Szamburski / Michał Górczyński - kwartetem muzyków nietuzinkowych, charakterystycznych, innowacyjnych w stylu gry i improwizacji oraz w koncepcjach realizowanych w ramach różnorakich projektów. Formacja objawiła się bodajże w 2008 roku, grając od tego czasu sporadyczne koncerty. Jeden z nich (na Tzadik Poznań Festiwal w 2009 roku), wyjątkowy, na którym do zespołu po raz pierwszy i jak dotąd ostatni dołączył Joe McPhee, przyniósł 'Lark Uprising'. Muzyka ta powstała bez kompozycyjnych zrębów, jest od pierwszej do ostatniej sekundy dialogiem, improwizacją i komunikacją pięciu klarnecistów. I jest fascynująca.
Kwintet fantastycznie wykorzystuje nie tylko wirtuozerskie umiejętności każdego z muzyków, tworząc surową harmonię o magnetycznej sile, ale także ciszę, snując stonowaną, cierpliwą i natchnioną opowieść. 'Lark Uprising' to muzyka skupiona, o emocjach wyraźnych i komunikatywnych. W swej szczególnej palecie brzmieniowej okazuje się kompletna i samowystarczalna, a czasem wręcz zaskakująco melodyjna. Kapitalne nagranie, oddające subtelne detale i niuanse, pozwala cieszyć się nią w pełni. Rzadko udaje się uchwycić magię kolektywnego wykuwania muzyki tak wiernie i pełnie jak tutaj. Piękna muzyka, wymagająca uwagi i ciszy, ale sowicie za nie wynagradzająca...'
autor: Piotr Lewandowski
popupmusic.pl